Jak czytać ze zrozumieniem..

Pamiętam szok jaki przeżyłam, gdy moja 16-letnia siostrzenica powiedziała mi, że nie czyta książek, bo co parę stron zapomina co było na poprzednich i musi wracać.. No witki mi opadły. Stąd dzisiejszy post o zdawałoby się podstawowej w dzisiejszych czasach umiejętności – czytania ze zrozumieniem.

Oto kilka krótkich porad, które mogą okazać się pomocne w czytaniu trudniejszych tekstów.

 Od ogółu do szczegółu, czyli najpierw przejrzyj, a potem czytaj uważnie.

Porada ta nie ma zastosowania w beletrystyce- nie psuj sobie zakończenia! 🙂 Ale jeżeli masz do przeczytania jakiś trudniejszy tekst, warto najpierw przejrzeć go, zaznajomić się z ogólnym sensem, nagłówkami, zdjęciami, grafami czy tabelami. Dzięki temu będziesz mógł bardziej skupić się na ważnych fragmentach gdy wgłębisz się w treść. Dodatkowo łatwiej przyswoisz wiedzę, ponieważ będziesz widział tekst po raz drugi.

Czytaj na głos

Bardzo często wykorzystuję tę metodę przy nauce do egzaminów. Gdy czytasz coś po raz kolejny i  chcesz zapamiętać informacje, jest to bardzo dobry sposób. Jeżeli jesteś wzrokowcem, możesz robić notatki. Żółte sticky notes potrafią być bardzo przydatne! Jest to również pomocne przy trudnych tekstach, gdzie występuje dużo nowych dla ciebie pojęć, co z kolei prowadzi do kolejnego punktu…

..Wyszukuj wszystkie nieznane pojęcia

Oczywiście często ich znaczenie wynika z kontekstu, ale sięgnięcie do słownika czy po prostu skorzystanie z wyszukiwarki Google jest zawsze dobrym pomysłem. Zaplusuje to zwłaszcza w szkole, sprawi, że więcej zapamiętasz i łatwiej nauczysz się przyswajanych treści.

WYELIMINUJ ZAKŁÓCENIA

Na pewno kojarzycie tego mema:

14655448194353

Bardzo trudno jest czytać, gdy Twoja uwaga jest podzielona. Znajdź więc miejsce wolne od bodźców zakłócających uwagę. Wyłącz komputer, telewizor czy muzykę. Oczywiście istnieje też grupa ludzi, której muzyka pomaga skupić się na czytaniu- ja definitywnie do nich nie należę. Dlatego ten element jest najważniejszy! Nie skupisz się w pełni na tekście, nie zrozumiesz go, jeśli w tle ciągle będziesz scrollować Facebooka lub sklep z butami.

 

 

 

Reklamy

Najlepsze filmy świąteczne

cold-left-leg-shutterstock

Wiem, że do świąt Bożego Narodzenia zostało jeszcze sporo czasu, ja jednak już wczuwam się w atmosferę, słuchając świątecznych piosenek, szukając przepisów na deser świąteczny i właśnie oglądając filmy z mojej listy!

Dziś przychodzę do Was z moimi propozycjami filmów, które oglądam w święta i w okresie okołoświątecznym. Nie wszystkie są fabularnie powiązane ze świętami Bożego Narodzenia, ale Kevin już dawno mi się przejadł. Oglądam więc nie tylko filmy z bożonarodzeniową akcją, ale też zwyczajnie takie, które wprawiają mnie w dobry nastrój. Zapraszam do zapoznania się z moją listą!

Czytaj dalej

Dobre dobrego początki.. Czyli jak napisać pierwszy wpis na blogu

unspecified3

Trochę przewrotnie, biorąc pod uwagę, że jest to również mój pierwszy wpis na tym blogu. Długo zastanawiałam się o czym w nim napisać. Paradoksalnie moje rozterki przerodziły się w inspirację. Stwierdziłam, że z pewnością nie jestem pierwszą osobą, która zastanawia się nad tym problemem.

Tak zrodził się pomysł na stworzenie tego wpisu – pierwszego, premierowego, symbolicznego. Jeśli tu trafiłeś, drogi czytelniku, zapewne również zastanawiasz się nad założeniem bloga, a może nawet już to zrobiłeś i poszukujesz natchnienia. Gratuluję. Może być to początek czegoś wspaniałego.

W wielu z nas przeglądanie najpopularniejszych, perfekcyjnych blogów wzbudza podziw, rodzi się pragnienie stworzenia swojego własnego miejsca w sieci. Bardzo często jednak zdarza się, że coś nas przed tym powstrzymuje. Nie masz doświadczenia albo pomysłu o czym pisać? Zastanawiasz się, czy Twoje treści spodobają się odbiorcom? Z jaką spotkają się reakcją? Czy nie zostaniesz źle odebrany, wyśmiany?

Nie ma się czym martwić. To wszystko naprawdę nie jest takie przerażające, na jakie wygląda! Dziś wspomnę o dwóch przeszkodach, które przez bardzo długi czas powstrzymywały przed tym krokiem i mnie.

BRAK DOŚWIADCZENIA W PISANIU

O to naprawdę nie powinieneś się martwić. Nie musisz być redaktorem naczelnym Playboya żeby stworzyć bloga. Nie musisz nawet studiować dziennikarstwa.. ani w zasadzie w ogóle studiować! 😉 To właśnie blogi dały możliwość zwykłym użytkownikom dzielenia się swoimi osobistymi przemyśleniami, uwagami, komentarzami oraz innymi treściami audio-wizualnymi.

Styl pisania jest rzeczą tak wybitnie indywidualną, że trudno jest mi w tym zakresie dać jakąkolwiek konstruktywną poradę. U mnie najlepiej sprawdza się pisanie w sposób, w jaki rzeczywiście mówię na co dzień. Po prostu bycie sobą! Wiem, że brzmi to jak największy banał świata, ale może się to okazać pożyteczną radą. Sama najchętniej czytam blogi, których styl jest prosty, przejrzysty w odbiorze.

Druga porada- nie analizuj wszystkiego nadmiernie. Go with the flow, jak to mówią. Jeśli bloga traktujemy jako formę wyrażenia siebie, nie możemy stale edytować wpisu w poszukiwaniu doskonałości, poprawiać, układać i usuwać, bo zatracimy tę „świeżość”, którą daje tego rodzaju przekaz.Tak właśnie było ze mną- strach przed niedoskonałością przez długi czas blokował moją chęć założenia bloga. A jak wiadomo, to właśnie na błędach się uczymy. Kiedyś przeczytałam cytat:

„Największym darem człowieka jest możliwość popełniania błędów. Zaś jego największą mądrością uczenie się na nich.”

Jego autorem jest Piotr Majewski z bloga CzasNaE-biznes.
Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Nie bój się popełniać błędów!

Sama po trochu liczę na to, że blog pozwoli mi na rozwinięcie umiejętności pisania – trochę zatraconej w szarej codzienności. W pracy zdecydowanie nie mam bowiem do czynienia z twórczym redagowaniem tekstów. Choć i to niedługo się zmieni – przede mną pisanie pracy magisterskiej.

BRAK POMYSŁU

Wybór tematu początkowo może wydawać się to sporym wyzwaniem. Ale hej! To Twój blog. Możesz tak naprawdę pisać o czym chcesz – oczywiście w  ramach wybranej kategorii bloga. Najbardziej wartościowe są teksty, które sam chętnie byś przeczytał. Co Cię inspiruje, co lubisz oglądać, jeść, gdzie chodzić na spacery. Pisanie o treściach, które tak naprawdę Cię nie interesują szybko zmęczy nie tylko Ciebie, ale także Twoich czytelników.

Podstawowa rada – jeśli szukasz czegoś w Internecie, googlujesz, istnieje spora szansa, że kogoś innego również zainteresuje to zagadnienie. Dlaczego by więc nie umieścić takiego wpisu na blogu? Przykładowo: szukasz filmu na środowy wieczór. Podziel się swoją top listą wszech czasów z innymi! Wszystko może stać się inspiracją. Kiedy już to zrozumiesz, prawdziwym problemem stanie się zbyt wiele pomysłów, a zbyt mało czasu aby napisać o wszystkim!

Zapisuj pomysły, powracaj do nich, dopisuj zmiany. Wiem, że nie żyjemy już w epoce kamienia łupanego, ale ja w tym celu nadal używam notatnika. Tak, takiego zwykłego, z prawdziwymi kartkami 😉 Ale oczywiście można w tym celu skorzystać także z aplikacji mobilnych, czy po prostu stworzyć specjalny dokument w Wordzie lub Excelu.

Oczywiście, każdemu zdarza się tak zwana blokada twórcza. Myślę jednak, że sposoby na radzenie sobie z tym problemem to temat na osobny wpis.

Zapraszam Was do komentowania- jak długo Wy zbieraliście się do założenia bloga? Co was powstrzymywało?